Integracja przez muzykę

Budowanie zespołu podczas wyjazdów integracyjnych może przybierać różną formę. Wiosną i latem najczęściej są to gry plenerowe – od ćwiczeń nie angażujących wysiłku fizycznego (np. gry łamigłówkowe, gry menedżerskie) aż po scenariusza oparte na sportach ekstremalnych. Zimą są to zwykle gry fabularne realizowane w budynkach (np. grupa wciela się w role ekipy filmowej i nagrywa komedię lub thriller). Tego typu projekty mogą być wydarzeniami integracyjnymi, ale też szkoleniami uczącymi pracy w zespole, komunikacji itp.

Kilka tygodni temu jeden z klientów – koncern farmaceutyczny – poprosił nas o zorganizowanie wydarzenia, które zintegruje grupę 30 osób. Chodziło o lepsze poznanie się pracowników od nieformalnej strony, wzmocnienie więzi pozazawodowych, wypracowanie poczucia, że wszyscy są jedna drużyną i „grają do wspólnej bramki”.

Wydarzenie miało mieć atrakcyjną formę – była to także nagroda za ciężką pracę. Jednak organizacja atrakcji plenerowych nie wchodziła w grę. Termin wyjazdu przypadał na listopad, a nie wszyscy uczestnicy byli zahartowanymi w zimnie i deszczu traperami. Klient oczekiwał, że zaproponujemy atrakcyjny scenariusz, który zrealizujemy pod dachem.

Postanowiliśmy zorganizować wydarzenie, podczas którego grupa miała nagrać własny, możliwie profesjonalny teledysk. Uczestnicy musieli napisać tekst piosenki, stworzyć dowcipne instrumenty ze sprzętów kuchennych i AGD, opracować muzykę, scenografię i choreografię. Żeby się udało, grupa musiała sprawnie się zorganizować. Trzeba było wypracować wspólną wizję nagrania, podzielić pracę, zrealizować zadania na czas. Uczestnicy musieli pokazać, że potrafią grać jak zgodna drużyna. „Grać” miało tu podwójne znaczenie.

Uczestnicy mogli korzystać ze wsparcia trenera – zawodowego muzyka (trenerem Training Partners jest Piotr Kupicha, lider zespołu Feel, który wygrał tegoroczny festiwal sopocki). Otrzymali też profesjonalną kamerę, mikser, mikrofony, światła sceniczne… Ale scenariusz, reżyseria, pomysł i wykonanie klipu należało już do nich.  Potem, jako pamiątkę, dostali go na DVD. Jednak najważniejszą rzeczą, jaką wynieśli z zajęć, nie była płyta – ale poczucie, że razem zrobili coś, czemu nie podołałby żaden z nich z osobna.

 

 


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>